Zamiar likwidacji Szkół Podstawowych nr 27 i 29 (ul. Srebrniki i ul. Miałki Szlak) oraz Zespołu Szkół Budowlano-Architektonicznych (ul. Powstańców Warszawskich) podgrzał atmosferę na listopadowej sesji Rady Miasta Gdańska. Nauczyciele i uczniowie (a także sami radni) w napięciu oczekiwali na wynik głosowań. Wynik: SP nr 27 i 29 uciekły spod gilotyny. ZSBA już nie.
Głosowania radnych poprzedziły miesiące starań nauczycieli, uczniów i lokalnych społeczności o odstąpienie od zamiaru likwidacji. Gorące dyskusje, spotkania, prezentacje, pozytywny lobbing wśród radnych i urzędników gdańskiego magistratu, publikacje w trójmiejskich mediach – wszystkiego należało spróbować, aby uratować każdą ze szkół.
Przed sesją rady projekt uchwały w sprawie rozwiązania SP nr 27 i 29 oraz ZSBA zaopiniowała komisja edukacji. Ku zaskoczeniu urzędników odpowiedzialnych za gdańską politykę oświatową radni Platformy Obywatelskiej (PO posiada większość w radzie miasta) negatywnie odnieśli się do zamiaru likwidacji szkół podstawowych, natomiast poparli rozwiązanie ZSBA.
Co mogło wpłynąć na podjęcie takich decyzji?
Przeciwników likwidacji szkoły przy ul. Srebrniki wsparł poznański demograf dr Krzysztof Szwarc. Przedstawiona przez niego prognoza zmian demograficznych w tej części Gdańska (Wrzeszcz) wykazała, że w niedalekiej przyszłości zapotrzebowanie na usługi oświatowe będzie wzrastać (prosta konsekwencja inwestycji w infrastrukturę mieszkaniową).
Szkołę Podstawową nr 29 od odejścia w niebyt uratował pomysł przekazania zarządu prywatnemu podmiotowi.
Zespół Szkół Budowlano-Architektonicznych nie miał tyle szczęścia. Limity przyjęć, dążenia do konsolidacji szkół o podobnym profilu oraz konieczność szybkiej realizacji inwestycji o profilu edukacyjnym w południowych dzielnicach miasta wymusiły likwidację szkoły przy ul. Powstańców Warszawskich. Brak środków w miejskim budżecie przyczynił się do realizacji pomysłu przekazania nieruchomego majątku ZSBA prywatnemu inwestorowi w zamian za obietnicę sfinansowania budowy szkoły w któreś z ,,młodych i rozwojowych” dzielnic (model realizowany w ramach programu inwestycyjnego ,,Szkoła za szkołę”).
Temat likwidacji Zespół Szkół Budowlano-Architektonicznych wrócił w nowej kadencji rady jak bumerang. Poprzednio taki pomysł przedstawiła ówczesna wiceprezydent miasta Katarzyna Hall. Opór zainteresowanych i niezdecydowanie radnych doprowadziły wówczas do odstąpienia od zamiaru likwidacji.
24 listopada 2011 r. klamka zapadła. Uchwały o likwidacji SP nr 27 i 29 zostały odrzucone. Zamiar rozwiązania ZSBA przypieczętowały głosy większości radnych.
Ale być może to jeszcze nie koniec szkoły przy ul. Powstańców Warszawskich.
Wizja wyburzenia wyremontowanej kosztem kilkuset tysięcy złotych placówki ponoć tylko zwiększyła determinację nauczycieli, rodziców i uczniów. Pojawiły się głosy nawołujące do wystąpienia z oskarżeniem władz miasta o niegospodarność. Same władze zapewniają, że w polityce oświatowej kierują się przede wszystkim interesem całego miasta i dążą do zapewnienia usług edukacyjnych na odpowiednim poziomie dla wszystkich mieszkańców.
Co tak zagęściło atmosferę wokół likwidacji ZSBA?
Brak rzetelnej (i na czas) informacji?
Źle przygotowane spotkania?
Ambicje urzędników lub nauczycieli?
Kryzys finansowy kąsający gdański budżet?
Coraz bardziej odczuwalny brak szkół w pobliżu szybko rozbudowujących się osiedli?
Zaskakująca dla wielu informacja o zamiarze przekazania majątku szkoły deweloperowi?
Prawdopodobnie wszystko po trochu. I tak powstało wrażenie, że ZSBA jest ofiarą wieloletnich zaniedbań inwestycyjnych w południowych dzielnicach Gdańska.
W skład Zespołu Szkół Budowlano-Architektonicznych wchodzą Technikum nr 6 oraz XXII Liceum Ogólnokształcące. Po likwidacji uczniowie z klas zawodowych mają rozpocząć naukę w Państwowych Szkołach Budownictwa w Gdańsku (ul. Grunwaldzka). Pozostali prawdopodobnie staną się uczniami XX LO (ul. Dobrowolskiego).
Jan Krzysztof













Dodaj komentarz: